wtorek, 31 marca 2015

Omleciki biszkoptowe z bitą śmietaną i owocami


Będąc w piekarni z córcią, czasami jestem "naciągana" na omlecika z bitą śmietaną. A nie ma żadnej filozofii aby taki pyszny deser zrobić samemu w domu. To jeszcze deser z okresu ferii zimowych, gdzie miałam więcej czasu na szaleństwa w kuchni.
Przepis pochodzi ze strony Kwestia Smaku.


Składniki na 4 omlety:

  • 2 jajka (białka i żółtka osobno)
  • 2 łyżki mąki
  • 1 łyżka cukru

Do podania:

  • 200 ml śmietany kremówki, najlepiej 36%
  • cukier puder
  • owoce lub dżem, wg uznania

Przygotowanie:

Piekarnik nagrzać do 180oC. W misce ubić białka na sztywną pianę ze szczyptą soli. Stopniowo dodawać cukier i miksować aż do rozpuszczenia cukru. Następnie dodać żółtka, zmiksować do połączenia. Na końcu dodać mąkę, delikatnie wmieszać szpatułką lub na najwolniejszych obrotach miksera.

Dużą blachę wyścielić papierem do pieczenia. Biszkoptową masę wyłożyć delikatnie łyżką na blachę tworząc 4 omlety, o średnicy około 10 cm. Wstawić do piekarnika na 9-10 min, nie dłużej.

Po tym czasie z blachy zdjąć papier razem z omletami. Następnie zdjąć delikatnie omlety, gdyby nie chciały odejść - podważyć łopatką lub nożem. Jeszcze ciepłe zgiąć w pół i tak złożone położyć w pojemniku na sztorc (w ten sposób zachowają kształt i nie połamią się podczas napełniania śmietaną).

Gdy omlety wystygną, napełnić bitą śmietaną, udekorować owocami, posypać cukrem pudrem lub podać w ulubiony sposób, z ulubionym kremem lub dodatkami.

Smacznego!
Czytaj więcej

piątek, 27 marca 2015

Domowe batoniki z płatków Nesquik


Moja córcia uwielbia gotowe batoniki z płatków zbożowych. Tak sobie pomyślałam, że to nie może być zbyt skomplikowana receptura skoro głównie to płatki. I wyszukałam przepis, wypróbowałam i w ferie zimowe moja córcia wraz z kuzynką zjadły je wszystkie. Bardzo im smakowały. W wersji oryginalnej batoniki od spodu są "zanurzone" w czekoladzie - ja aby dzieciom zmniejszyć ilość słodyczy w batonikach, polałam im tylko odrobinką białej czekolady na dwóch pierwszych batonikach. Następnym razem zrobię z warstwą czekolady bo już córcia dopytuje się o nową porcję :) Przepis znalazłam na blogu Buduj Smak.


Składniki:

  • 2 duże szklanki (poj. 330ml) płatków śniadaniowych Nesquik
  • 1,5 łyżki miodu
  • 1 łyżka masła
  • 1 łyżka ciemnego kakao
  • 1 łyżka mleczka słodzonego z tubki (można pominąć)

Do polania:

  • tabliczka czekolady (u mnie biała)

Przygotowanie:

Przygotowanie batoników zacząć od wyścielenia keksówki (u mnie 30 cm x 12 cm) papierem do pieczenia. Wyścielić tak, aby z jednej strony (tej dłuższej) zostawić zapas papieru, którym przykryjemy od góry mieszankę umieszczoną w formie. 

W garnuszku umieścić masło i miód, delikatnie podgotować mieszając cały czas. Następnie dodać do garnka mleko słodzone, kakao i zamieszać.

W dużej i wygodnej misce umieścić płatki Nesquik, wlać delikatnie naszą mieszanką i wymieszać je bardzo dokładnie, aby każdy płatek był lśniący i oblepiony sosem. 

Następnie do wyścielonej papierem do pieczenia keksówki wyłożyć płatki, przy pomocy łyżki ostrożnie je poprzyciskać. Przykryć od góry papierem (pozostawioną zakładką), jeszcze raz docisnąć i wsadzić do lodówki na co najmniej na 3-4 godziny. Ja obciążyłam dodatkowo puszkami kukurydzy.


Po tym czasie rozpuścić czekoladę w kąpieli wodnej. Zastygnięte płatki delikatnie wyjąć z formy, papier zostawić. Na dno formy, w którym były płatki wylać roztopioną czekoladę, rozprowadzić równomiernie i ponownie włożyć nasze zastygnięte płatki w tej samej pozycji, co były na początku. Lekko docisnąć aby czekolada dokładnie oblepiła spód batoników. Wstawić do lodówki aby czekolada zastygła. Ja miałam całą noc w lodówce. Po tym czasie płatki wyciągnąć z formy i pokroić na batoniki.
Smacznego!
Czytaj więcej

niedziela, 22 marca 2015

Jabłka w cieście drożdżowym


Moja córcia jest fanką wszelkich placuszków, racuszków, klusek i naleśników. Najbardziej niebezpieczne pytanie to: "Co dziś zrobić na obiad?". Odpowiedzią zawsze będą naleśniki, ewentualnie racuszki. Te racuszki to grube plasterki jabłuszka w cieście drożdżowym, ale można też oczywiście bez bawienia się w kuchni do ciasta drożdżowego dodać starte jabłka lub pokrojone w kawałki i smażyć zwykłe placuszki. Polecam, nie tylko na obiad czy kolację, ale także na deser :)
Przepis pochodzi z gazetki reklamowej sklepów Biedronka.




Składniki:

  • 200 g mąki pszennej
  • 250 ml mleka
  • 1 jajko 
  • szczypta soli
  • 1,5 łyżki cukru
  • 12 g drożdży
  • 2 duże jabłka (do starcia) lub 4 jabłka pokrojone na plastry*
  • cukier puder do podania
  • olej rzepakowy do smażenia

Przygotowanie:


Do miski w której będziemy robić ciasto włożyć drożdże, zasypać cukrem, zalać letnim mlekiem i odstawić na 15 minut w ciepłe miejsce.

Do drożdży dodać sól, mąkę i jajko, wymieszać aby nie było grudek - ja to robię w robocie planetarnym.

Ciasto odstawić na minimum 30 min (a nawet 1-1,5 godziny) w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. 

Przygotować jabłka - umyte jabłka pokroić w plastry, wykroić gniazda nasienne. 

Plastry jabłka moczyć w cieście drożdżowym i smażyć na oleju na rumiano. Po usmażeniu odkładać na ręcznik papierowy aby odsączyć resztę tłuszczu, podawać posypane cukrem pudrem lub jak lubicie.

* Racuszki można usmażyć w tradycyjny sposób, wtedy do wyrośniętego ciasta dodać starte na tarce lub drobno pokrojone 2 jabłka, łyżką nabierać ciasto i smażyć na oleju na złoto. Podawać posypane cukrem pudrem lub jak lubicie. Osobny wpis i zdjęcia tutaj.

Smacznego!
Czytaj więcej

piątek, 20 marca 2015

Czerwona kapusta - duszona w szybkowarze


Przeprowadzając się do nowego domu musiałam zmienić całkowicie wszystkie garnki na takie odpowiednie do indukcji. Już pół roku przed przeprowadzką zaczęłam gromadzić swoją nową "wyprawkę". Był w niej między innymi szybkowar, który zanim go użyłam, przeleżał w szafie w nowym domu grubo ponad pół roku. Cóż to za marnotrawstwo! Szybkowar jest dla mnie naprawdę zbawieniem, mięso dusi się w 15 min, szybki wywar na zupę czy warzywa na sałatkę w 10 min są gotowe. Szczerze polecam taki garnek. A co kapustki - oczywiście można ją zrobić w sposób tradycyjny, odpowiednio dłużej gotując. Kapustę tą zawsze robię w większej ilości i później pasteryzuję w słoikach. Jest pyszna, słodko-kwaśna, nie rozgotowana. Mam jeszcze przepis na kapustkę z jabłkami duszoną w winie, ale to kiedy indziej :)

Składniki:

  • czerwona kapusta, duża główka
  • liść laurowy 2-3 szt
  • ziarna pieprzu czarnego, około 10 szt
  • ziarna ziela angielskiego, około 5 szt
  • sól, pieprz mielony
  • ocet winny lub zwykły (dałam 2 łyżki winnego)
  • cukier (dałam dwie łyżki)
  • troszkę smalcu lub oleju

Przygotowanie:

Kapustę czerwoną drobno poszatkować. W garnku (u mnie szybkowar) rozgrzać odrobinę smalcu lub oleju, włożyć poszatkowaną kapustę, dołożyć liść laurowy, ziarna pieprzu oraz ziela angielskiego, podlać wodą (u mnie 2 szklanki).

Jeśli gotujemy w szybkowarze - pokrywę szybkowara zamknąć i dalej postępować wg instrukcji (każdy szybkowar ma swoją instrukcję gotowania). Gotować 15 min od momentu uzyskania odpowiedniego ciśnienia. Po tym czasie szybkowar zostawić do ostudzenia i wyrównania ciśnienia lub wg instrukcji otworzyć. Dodać cukier, sól, pieprz czarny mielony oraz ocet do smaku. Wymieszać, jeszcze raz chwilkę zagotować  i gotowe.

Jeśli gotujemy tradycyjnie - kapustkę dusić aż będzie miękka, około 1 - 1,5h. W razie potrzeby podlewać wodą aby kapusta nie przypaliła się do dna, od czasu do czasu mieszając. Gdy kapusta zmięknie dodać cukier, sól, pieprz czarny mielony oraz ocet do smaku. Wymieszać, jeszcze pogotować chwileczkę i gotowe.

Kapustę można pasteryzować -  do wyparzonych słoików przełożyć kapustę, dobrze zakręcić i pasteryzować na niewielkim ogniu 25 min.

Smacznego!
Czytaj więcej

niedziela, 15 marca 2015

Deser kiwi, jogurt, granola


Desery też mogą być zdrowe :) I ten taki jest - warstwy zblendowanego kiwi oraz jogurtu greckiego, posypane odrobiną granoli. Tym deserem przekonałam córcię do spróbowania jogurtu greckiego i bardzo jej zasmakował. Troszkę zrobiłam to sprytem, ponieważ jogurt przed podaniem posłodziłam odrobiną cukru pudru, nic nie mówiąc jej co je i smakował jak, cytując córcię: "najpyszniejszy krem". Owoce, których użyjecie w tym deserze to tylko kwestia Waszych zapasów lub upodobań. Szczerze polecam!

Składniki:

  • kiwi (użyłam 4 szt) 
  • jogurt grecki (400g)
  • cukier puder (jeśli chcecie dosładzać jogurt)
  • granola

Przygotowanie:

Owoce kiwi obrać ze skórki, odkroić dwa plasterki do dekoracji, resztę zblendować. W zależności od słodyczy owoców - dosłodzić do smaku. Ja nie dosładzałam, ponieważ miałam pyszne, dojrzałe kiwi.

Jogurt grecki przełożyć do miseczki, dosłodzić do smaku cukrem pudrem jeśli macie ochotę  (dosładzałam tylko córci około 1 łyżeczki).

W pucharkach układać naprzemiennie warstwy zblendowanych owoców oraz jogurtu greckiego. Ja zaczynałam od warstwy jogurtu. Posypać po wierzchu granolą, udekorować plasterkiem kiwi. Dekorację deseru można również powierzyć dzieciom :)

Pysznie wychodzi również z brzoskwiniami, truskawkami i każdym owocem, który można zblendować.

Smacznego!
Czytaj więcej

piątek, 13 marca 2015

Ciasto czekoladowe z mąką kukurydzianą


Pyszne ciasto czekoladowe z odrobiną mąki kukurydzianej i sokiem z wyciśniętych pomarańczy, bez dodatku proszku do pieczenia. Ciasto jest typu brownie - niskie, ciężkie i mokre. I wbrew pozorom to nie zakalec - takie właśnie jest brownie. Tutaj dodatkiem jest mąka kukurydziana, ale można ją śmiało zastąpić zwykłą mąką pszenną. Oryginalnie ten przepis jest z likierem pomarańczowym - jednak ja dodałam świeżo wyciśnięty sok z pomarańczy. Ciasto to piekła Ewa Wachowicz i nazywała je dietetycznym - jednak ja w dwóch tabliczkach czekolady nie widzę nic dietetycznego :) Piekłam je w ferie zimowe, prawie miesiąc temu, a pisząc ten wpis - znów mam ochotę je upiec. Polecam !




Składniki (u mnie tortownica 26 cm) :

  • 200 g gorzkiej czekolady (piekłam pół na pół z mleczną)
  • 200 g masła
  • 3 jajka (białka i żółtka osobno)
  • szczypta soli
  • 1/3 szklanki  cukru 
  • 50 ml likieru pomarańczowego lub soku pomarańczowego
  • 5 łyżek mąki kukurydzianej (można zastąpić pszenną)

Do dekoracji:

  • cukier puder

Przygotowanie:

Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej. Pozostawić na chwilkę do ostudzenia. W międzyczasie masło utrzeć z cukrem na puszystą masę, dodawać partiami rozpuszczoną czekoladę ciągle ucierając aż masa troszkę zgęstnieje. Następnie dodawać po jednym żółtku, każde kolejne po dokładnym wmieszaniu poprzedniego. Dodać sok pomarańczowy lub likier oraz przesianą mąkę ze szczyptą soli. Ubić białka ze szczyptą soli na sztywną pianę i na końcu wmieszać delikatnie (najlepiej szpatułką) do ciasta.

Ciasto wyłożyć do wyścielonej papierem do pieczenia lub wysmarowanej masłem i wysypanej bułką tartą/kaszą manną formy. Wstawić do nagrzanego do 175oC piekarnika i piec ok 45 min. Na najniższej półce można umieścić naczynie żaroodporne z wodą. Parująca woda dodatkowo nada wilgotności ciastu.

Ciasto po upieczeniu będzie mokre i wilgotne, lecz wbity patyczek do sprawdzania ciasta nie może być oblepiony surowym ciastem.

Po ostudzeniu oprószyć cukrem pudrem, lub dowolnie udekorować.




Smacznego!
Czytaj więcej

Barwienie jajek łupinkami cebuli


Jeszcze troszkę i przed nami Wielkanoc. Ja już powoli przygotowuję się do tego w jednej kwestii - zbieram łupinki cebuli, które przydadzą mi się do naturalnego pofarbowania pisanek. U mnie w domu rodzinnym od zawsze tak z mamą farbowałyśmy jajka - raz kiedyś aby sprawić mi frajdę, kupiła gotowe barwniki - jednak te sztuczne tak pofarbowały jajko, nawet od wewnątrz, że nikt ich nie jadł. Od tamtej pory już nie kupuję gotowych barwników, jedynie takie foliowe nalepki, żeby córcia też miała radość.

 Jajka barwione łupinkami cebuli mają piękny bordowo - brązowy kolor. Chcąc uzyskać kolor czerwony lub różowy możemy jajka ugotować w soku buraczanym, zielony - szpinak, żółty - woda z kurkumą, pomarańczowy - sok z marchwi, fioletowy - owoce czarnego bzu, granatowy - pokrojone liście czerwonej kapusty.

Składniki:

  • łupinki cebuli
  • woda 
  • kropelka octu

Przygotowanie:

Dzień przed planowanym farbowaniem jajek, łupinki zalać w garnku wodą. Zalać tak, aby łupinki były całkowicie przykryte. Aby jajka nie pękały - można wsypać łyżeczkę soli. Dodać kroplę octu.

Zagotować wszystko, zmniejszyć dopływ ciepła i pogotować około 20 min. Zostawić przykryty garnek aż do ostygnięcia - w tym czasie łupinki jeszcze bardziej oddadzą kolor. Po tym czasie (ja w Wielką Sobotę z samiutkiego rana) odcedzić łupinki - wodę kolorową zachować.

W wodzie od łupinek ugotować jajka tak jak zwykle na twardo. Ja wkładam jajka do zimnej wody i gotuję 12 min od zagotowania.

Pofarbowane jajka wyjąć z kolorowego wywaru, odłożyć na bok.

Można zrobić kraszanki - delikatnie nożykiem lub igłą wyskrobać wzorki.
Można ozdobić kolorowymi nalepkami.

Po wystygnięciu delikatnie wypolerować ręczniczkiem kuchennym z odrobiną oleju lub oliwy, będą się pięknie błyszczały.

Łupinki pofarbują też garnek, emaliowanego np nie da się już odbarwić, więc można przeznaczyć taki, który lubimy najmniej. Ja robię w garnku ze stali szlachetnej, więc pięknie mi zmywarka domywa.

Smacznego!
Czytaj więcej

czwartek, 12 marca 2015

Surówka z selera


Smaku selera za bardzo w potrawach nie lubię. Do sałatek daję go tylko tyle, aby było. Z wszelakich zup wyciągam lub blenduję. Wyjątek stanowi tylko ta surówka - jest pyszna. Ja ją zrobiłam teraz w wersji podstawowej ale jadłam też z dodatkiem rodzynek lub brzoskwiń. Również zamiast selera można zetrzeć czarną rzepę lub białą rzodkiew. Polecam!

Przepis dostałam od cioci Ewy :)

Składniki:

  • 1 mały seler
  • jabłko
  • marchew
  • cukier, sól
  • kwaśna śmietana lub jogurt grecki/naturalny
  • sok wyciśnięty z cytryny

Przygotowanie:

Seler i jabłko zetrzeć wg upodobań (u mnie seler drobne oczka, jabłko większe wiórki), od razu skropić sokiem z cytryny aby warzywa nie ściemniały. Następnie zetrzeć marchew, dodać do reszty. Przyprawić do smaku - odrobiną cukru i solą. Dodać kilka łyżek kwaśnej śmietany lub jogurtu wg upodobań - do lubianej konsystencji, wymieszać.

Najlepiej smakuje schłodzona.

Smacznego!
Czytaj więcej

niedziela, 8 marca 2015

Pizza Margheritta - mozzarella i świeże pomidory


Najzwyklejsza pizza, pyszna w swojej prostocie. Różnie jest przygotowywana - z sosem, ze świeżymy pomidorami, lecz niezmiennie - z mozzarellą. Dziś odsłona z plastrami mozzarelli i świeżych pomidorów. Taką wersję przygotowywała również Ewa Wachowicz w swoim programie. Pyszna !


Składniki na spód do pizzy:

  • 25 g świeżych drożdży + odrobina cukru do zaczynu 
  • 1,5 szklanki letniej wody 
  • 3,5 szklanki mąki pszennej 
  • 2 łyżki oliwy z oliwek (lub oleju) 
  • 1,5 łyżeczki soli

Dodatki do pizzy (na jedną 30 cm):

  • 2 kulki mozzarelli
  • 2 świeże pomidory
  • oliwa z oliwek
  • bazylia, oregano suszone
  • sól i pieprz

Przygotowanie:

Mąkę przesiać do misy, dodać sól, szklankę letniej wody, oliwę z oliwek lub olej.

Zrobić rozczyn - w reszcie wody (0,5 szkl) rozpuścić drożdże z odrobiną cukru, pozostawić na chwilkę aż rozczyn ruszy, następnie dodać do reszty.

Wyrobić gładkie ciasto starając się nie dosypywać mąki. Ja robię ciasto w mikserze z hakiem do ciasta drożdżowego około 15 minut. Ciasto przełożyć do oprószonej mąką miski (ja zostawiam w misie robota kuchennego), przykryć lnianą ściereczką lub folią spożywczą i zostawić w cieple do podwojenia objętości, na około 1 - 1,5 godziny.

Po tym czasie ciasto jeszcze raz krótko zagnieść ręką, raz czy dwa, aby pozbyć się pęcherzyków powietrza, podzielić na tyle części ile chcemy pizzy (u mnie trzy cienkie spody), rozłożyć bezpośrednio na blaszkach.

Na rozłożonym cieście polać delikatnie oliwą z oliwek, rozsmarować. Posypać suszonym oregano lub bazylią. Mozzarellę pokroić w plastry. Pomidory również pokroić w plastry (ja najpierw sparzam wrzątkiem i zdejmuję skórkę). Układać na pizzy plastry mozzarelli. Na końcu ułożyć plastry pomidorów, przyprawić solą i pieprzem - najlepiej świeżo zmielonym z młynka, można jeszcze posypać suszoną bazylią lub oregano.

Pizzę wstawić do nagrzanego piekarnika - u mnie maksymalna temperatura 250oC z funkcją grzania góra-dół. Piec do zezłocenia brzegów i spodu - około 10-15 min.

Smacznego!
Czytaj więcej

piątek, 6 marca 2015

Koncentrat pomidorowy - malutkie porcje


A tak pomyślałam, że się tym pomysłem podzielę :)

Kiedyś zdarzało mi się wiele razy wyrzucać napoczęty koncentrat pomidorowy, ponieważ zepsuł mi się zanim go użyłam do czegoś innego. A zdążyłam użyć tylko dwie łyżki. Dlatego teraz gdy otwieram słoik, to niewykorzystaną resztę nakładam do silikonowych foremek do czekoladek lub kostek lodu i zamrażam. Wtedy wyciągam tyle sztuk kosteczek, ile potrzebuję a reszta się nie psuje.

Składniki:

  • koncentrat pomidorowy
  • pojemniczek do mrożenia

Przygotowanie:

Koncentrat pomidory nałożyć do pojemniczków lub foremek do mrożenia kostek lodu i zamrozić. Po zamrożeniu można już "kostki" przełożyć do woreczka lub jednego pojemniczka.

Smacznego!
Czytaj więcej

Sos czosnkowy



Nie ma dla mnie żadnej pizzy bez sosu czosnkowego, dlatego też od razu dodam go do kategorii "Pizza". I nie ważne jakbym po nim ziajała :)
Przepis ten kiedyś dostałam od mamy chrzestnej mojej córci, za czasów kiedy robiła corocznego grilla w rodzinnym domu. Sos był tak pyszny, że jedliśmy go do wszystkiego - do kiełbaski, kaszanki, karkówki.

Ja ten sos robię różnie, raz na kwaśnej śmietanie, raz na jogurcie greckim. Jak mam świeży czosnek to przeciskam przez praskę, a jak nie mam daję granulowany. Tak samo z bazylią - raz świeża raz suszona. Nie zawsze też daję majonez. A i tak zawsze jest pyszny. Czy do pizzy, czy do mięs lub wędlin.

Teraz Madzia ma już swój dom troszkę dalej, więc chyba czas aby coroczny grill odbywał się u nas w ogrodzie - Madzia, co Ty na to ? :)

Składniki:

  • kwaśna śmietana lub jogurt grecki
  • ząbek czosnku
  • bazylia, suszona lub świeża (posiekana)
  • sól
  • 2 łyżki majonezu (opcjonalnie)

Przygotowanie:

Do śmietany lub jogurtu dodać przeciśnięty ząbek czosnku (ja na 200 g śmietany daję jeden ząbek), bazylię, sól i majonez (bez majonezu będzie lżejszy). Wymieszać.

Najlepiej smakuje schłodzony.

Smacznego!

Czytaj więcej

Sos pomidorowy, podstawowy i uniwersalny


Przepis ten umieściłam  we wpisie o cieście do pizzy, jednak dodam go również osobno, ponieważ sos ten jest bardzo uniwersalny. Można go użyć do pizzy na spód, do lasagne, podać z makaronem jako już gotowe danie i użyć wszędzie tam gdzie potrzebny jest sos pomidorowy. W sezonie robię taki sos ze świeżych pomidorów i w tym roku mam zamiar przygotować sobie taki sosik w słoikach na zimę, chociaż kilka. Można również go modyfikować dodając przesmażoną cebulkę, kurczaka, ser ... pomysłów tyle ile dusza zapragnie. Przepis pochodzi z programu Jamie Oliwiera.

Naprawdę polecam!

Składniki:

  • puszka pomidorów
  • 1 łyżka oliwy
  • 1 łyżeczka cukru
  • sól, pieprz
  • dowolne zioła - u mnie suszona bazylia i oregano
  • przeciśnięty ząbek czosnku (można pominąć)

Przygotowanie:

Wszystkie składniki umieścić w garnuszku, zagotować i pogotować krótko, aż sos bardziej zgęstnieje. Przyprawić do smaku w razie potrzeby. Można zblendować.

Jeśli chcemy gęstszą konsystencje sosu, gotujemy dłużej do odparowania płynów.

Jeśli nie mam czasu na gotowanie sosu na pizzę, biorę tylko pomidory odcedzone z zalewy i całość blenduję. Wszak sos zagotuje się na pizzy w piekarniku.

Smacznego!
Czytaj więcej

Ciasto na pizzę


W ubiegłym tygodniu raczyliśmy się domową pizzą. Mamy wypróbowany od lat przepis, niezawodny i uniwersalny - zależnie czy chcemy gruby i puchaty spód, czy może cienki i chrupiący, zawsze się udaje. Też z tego ciasta robię fajną przekąskę - ale to innym razem :) Pizzę robimy na specjalnych blaszkach do pizzy o średnicy około 30 cm, z dziurkami na spodzie i każdy sobie sam komponuje dodatki. Dziś dodam przepis na spód do pizzy, sos pomidorowy oraz zdjęcia pizzy mojej córci - z pieczarkami, cebulką, mnóstwem kukurydzy i serem. Mi z tej porcji ciasta wychodzą trzy duże spody na pizzę średnicy 30 cm.

Podobno aby pizza miała chrupiący spód, ciasto przed pieczeniem należy nakładać zawsze na gorącą blachę. Ja tego do tej pory nie robiłam, ale następnym razem przetestuje.

Przepis od cioci, zanotowany w zeszyciku, ale taki sam znajduje się na stronie Moje Wypieki.

Składniki na spód do pizzy:

  • 25 g świeżych drożdży + odrobina cukru do zaczynu
  • 1,5 szklanki letniej wody
  • 3,5 szklanki mąki pszennej
  • 2 łyżki oliwy z oliwek (lub oleju)
  • 1,5 łyżeczki soli

Przygotowanie ciasta:

Mąkę przesiać do misy, dodać sól, szklankę letniej wody, oliwę z oliwek lub olej.
Zrobić rozczyn - w reszcie wody (0,5 szkl) rozpuścić drożdże z odrobiną cukru, pozostawić na chwilkę aż rozczyn ruszy, następnie dodać do reszty. 

Wyrobić gładkie ciasto starając się nie dosypywać mąki. Ja robię ciasto w mikserze z hakiem do ciasta drożdżowego około 15 minut. Ciasto przełożyć do oprószonej mąką miski (ja zostawiam w misie robota kuchennego), przykryć lnianą ściereczką lub folią spożywczą i zostawić w cieple do podwojenia objętości, na około 1 - 1,5 godziny.

Po tym czasie ciasto jeszcze raz krótko zagnieść ręką, raz czy dwa, aby pozbyć się pęcherzyków powietrza, podzielić na tyle części ile chcemy pizzy (u mnie trzy cienkie spody), rozłożyć bezpośrednio na blaszkach.

Spody smarować sosem, kłaść dowolne dodatki.

Jeśli używamy pieczarek - pamiętajmy aby przed położeniem ich na pizzy, krótko je przesmażyć i odparować wodę. Wtedy mamy gwarancję, że pizza nie będzie "pływać". Tak samo przysmażam cebulkę, lepiej smakuje nam na pizzy.

Jeśli chcemy aby ciasto było bardziej puchate i jeszcze grubsze, pizzę z dodatkami jeszcze na około 20 min można zostawić do napuszenia ciasta, później wstawić do piekarnika.

Pizzę piekę w najwyższej temperaturze piekarnika (250oC) w opcji grzania góra - dół, około 10-15 min, zależnie od grubości ciasta, do zrumienienia brzegów i spodu.

Składniki na sos pomidorowy:

  • puszka pomidorów
  • 1 łyżka oliwy
  • 1 łyżeczka cukru
  • sól, pieprz
  • dowolne zioła - u mnie suszona bazylia i oregano
  • przeciśnięty ząbek czosnku (można pominąć)

Przygotowanie sosu:

Wszystkie składniki umieścić w garnuszku, zagotować i pogotować krótko, aż sos bardziej zgęstnieje. Na końcu zblendować całość. Czasami do pizzy wcale sosu nie gotuję, tylko od razu blenduję - w takim przypadku daję pomidory odcedzone z zalewy.






Smacznego!
Czytaj więcej

środa, 4 marca 2015

Śledzie po kaszubsku, z rodzynkami.


To są jedyne śledzie jakie jem - inne jak na razie mi nie smakują. U mnie w domu zawsze śledzie były tylko w occie albo w oleju. Natomiast te są takie jak lubię, słodko - ostre, nawet zapach nie jest tak mocno wyczuwalny. W wersji oryginalnej ze śledzi powinniśmy zrobić roladki z farszem - ja idę na łatwiznę. Śledzie kroję na kawałki, takie na jeden gryz i mieszam z zalewą. Jeśli lubicie śledzie - polecam.
Przepis pochodzi z książeczki "Pani domu poleca - Boże Narodzenie" (nr 1, 76/2009)



Składniki:

  • 0,5 kg płatów śledziowych a'la matias
  • 0,5 łyżeczki pieprzu mielonego 
  • 0,5 łyżeczki papryki w proszku (ostra lub słodka)
  • 2 łyżki koncentratu pomidorowego
  • 2 łyżki rodzynek
  • 1 cebula
  • olej

Składniki na zalewę:

  • 0,5 szklanki octu
  • 1 szkl wody
  • 0,5 łyżki cukru
  • 3 ziarna pieprzu czarnego
  • 3 ziarna ziela angielskiego
  • 1 liść laurowy

Przygotowanie:

Przygotować zalewę - wszystkie składniki umieścić w rondelku, zagotować, zmniejszyć ogień i pogotować około 5 min. Ostudzić.

Śledzie opłukać i pokroić. Ja kroiłam w kawałki takie na jeden gryz. Oryginalnie: śledzie przekroić wzdłuż, w taki sposób aby powstały dwa cienkie płaty.

Filety przełożyć do miski i zalać ostudzoną zalewą. Odstawić na kilka godzin. Gdy zbieleją wyjąć z zalewy, odsączyć i oprószyć pieprzem oraz papryką w proszku.

Cebulę pokroić w półplasterki lub w kostkę. Zeszklić na odrobinie oleju. Dodać do tego koncentrat pomidorowy oraz rodzynki. Dolać odrobinę wody i poddusić około 5 - 6 minut mieszając. Wymieszać ze śledziami, zamknąć w szczelnym pojemniku aby smaki się przegryzły, można na wierzch polać odrobinkę oleju - ja nie polewam. Schłodzić minimum 3 godziny.

Jeśli śledzie kroiliśmy w filety - na każdy filet nałożyć cebulowy farsz i zwinąć w rulon, spiąć wykałaczką. Ułożyć ciasno w salaterce lub pojemniku. Przechowywać zalane odrobiną oleju.




Smacznego!
Czytaj więcej

wtorek, 3 marca 2015

Bruschetta z pomidorami i mozzarellą


Bruschetta to nic innego jak zwykła grzanka posmarowana oliwą i roztartym czosnkiem. U nas zwą to tostami, grzankami, ale żeby światowo brzmiało - niech będzie bruschetta :) W wersji podstawowej to tylko pieczywo z pokrojonymi pomidorami. Ja zazwyczaj robię z mozzarellą - taka sałatka caprese na ciepłej grzance.
Pomysł z programu Mini-Mini, kiedy dzieci szykowały właśnie taką kolację dla mamusi.


Składniki:

  • pieczywo
  • oliwa z oliwek
  • czosnek
  • pomidor
  • mozzarella
  • sól i pieprz

Przygotowanie:

Pomidora umyć, jeśli lubicie bez skórki - sparzyć z i zdjąć skórkę. Pokroić w kostkę. Kulkę mozzarelli również pokroić w kostkę. Przełożyć do miski, skropić oliwą z oliwek. Przyprawić solą i pieprzem - najlepiej świeżo zmielonym z młynka. Można też dodać przeciśnięty ząbek czosnku - ja nie dodaję. Wymieszać.

Przygotować grzanki - kromki pieczywa posmarować oliwą, zapiec w piekarniku lub na grillowej patelni, chwilkę do zezłocenia. Czasem po prostu biorę też zwykłe tosty z tostera.

Ciepłą grzankę wg włoskiego sposobu natrzeć ząbkiem czosnku (ja tego nie robię), nakładać pomidory z mozzarellą. Można dodać świeżą bazylię i już pozostało tylko zajadać.


Smacznego!
Czytaj więcej

niedziela, 1 marca 2015

Cafe Latte dla dzieci, z kawą zbożową

Pyszna kawusia, którą można wypić w towarzystwie dzieci i z dziećmi. Frajdą jest dla maluchów, że mogą wypić taką "dorosłą" kawę z piankę, taką co mama. Polecam !

W wersji dla dorosłych oczywiście kawę zbożową zastępujemy zwykłą :)

Składniki (250 ml):

  • 80 ml gorącej wody
  • 2 łyżeczki kawy zbożowej instant lub zaparzonej tradycyjnie
  • 125 ml mleka
  • cukier do smaku (u mnie 2 łyżeczki na kawę)

Przygotowanie:

W osobnym kubeczku zrobić kawę zbożową - 2 łyżeczki kawy zalać gorącą wodą (po zawrzeniu, czekam 2 minutki). Jeśli ktoś lubi słodką kawkę, można zaparzyć już z cukrem.

Mleko podgrzać z cukrem (lepiej się spieni), spienić spieniaczem do mleka. Spienione mleko wlać do szklanki w której będziemy pili kawę, tak około 2/3 wysokości szklanki już spienionego mleka (ja mam taki mały spieniacz, którym mleko od razu spieniam w szklance). Delikatnie wlać kawę do spienionego mleka. Utworzą się trzy warstwy kawy. Górę dowolnie udekorować - cukrem cynamonowym lub startą czekoladą.

Pianka nie wyszła mi za wysoka, ponieważ użyłam mleka 2%. Moja mama czasami do mleka dodaje odrobinę śmietanki - wtedy ma pianę na pół szklanki.

Smacznego!
Czytaj więcej

Crumble z jabłkami


Z ciasta drożdżowego z owocami i kruszonką lubimy najbardziej właśnie owoce i kruszonkę. Crumble z owocami to tradycyjny angielski deser -  masa ulubionych owoców z warstwą kruszonki. Najlepszy na ciepło z kulką lodów. Pyszne, łatwe i szybkie. Ja robiłam w kokilkach robiąc tylko połowę porcji kruszonki, można też zrobić na jednej blaszce. Przepis pochodzi z programu Nigelli Lawson.





Składniki na warstwę owoców:

  • 750 g dowolnych owoców (u mnie jabłka)
  • 50 g cukru (zależy od owoców - ja dałam tylko jedną łyżkę)
  • 1 łyżka masła
  • 1 łyżka ekstraktu z wanilii
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej lub skrobi kukurydzianej

Składniki na crumble:

  • 150 g mąki pszennej 
  • 110 g zimnego masła w kawałkach 
  • 6 łyżek cukru waniliowego lub zwykłego

Przygotowanie:

Owoce pokroić w większą kostkę. Na patelnię wsypać cukier, masło, ekstrakt, mąkę ziemniaczaną i owoce. Podgrzewać do momentu aż masełko się stopi. Owoce przełożyć do formy dużej lub małych kokilek.

W misce wyrobić kruszonkę - wymieszać mąkę z cukrem, dodać małe kawałki zimnego masła. Rękoma lub widelcem wyrobić kruszonkę (ja masło roztopiłam). Owoce posypać kruszonką, wstawić do nagrzanego do 200 o C piekarnika i zapiekać około 30 - 40 min, do zezłocenia kruszonki.

Smacznego!
Czytaj więcej
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.

© 2015 kocham.. lubię.. gotuję.., AllRightsReserved.

Designed by ScreenWritersArena