poniedziałek, 30 listopada 2015

Naleśniki z parówką i serem żółtym


Ha! Takich przepisów tutaj też nie może zabraknąć - toć to wspomnienie pierwszych "dań" robionych na swoim własnym mieszkanku, prawie osiem lat temu. Niedawno z mężem przypomnieliśmy sobie o tym rarytasie z wielkim uśmiechem i miło było choć na chwilę powrócić do tamtych czasów. Danie idealne dla zabieganych studentów i nie tylko :) Ot taki wpis z humorem :)


Składniki:

Ciasto naleśnikowe:
  • 300 ml mleka
  • 2 jaja
  • 100 g mąki
  • łyżka oleju
  • szczypta soli
Dodatkowo:
  • parówka
  • ser żółty (plastry lub tarty)
  • olej do smażenia
Panierka:
  • bułka tarta
  • jajko

Przygotowanie:

Wszystkie składniki ciasta umieścić w naczyniu i zmiksować na gładką masę bez grudek. Ciasto przykryć i odstawić na około 30 min, aby odpoczęło.

Po tym czasie smażyć cienkie naleśniki na dobrze rozgrzanej i lekko natłuszczonej patelni na złoty kolor. Ja do smażenia naleśników używam buteleczki ze sprayem, w której mam olej i tylko pryskam na samym początku.

Usmażone naleśniki kłaść na talerz. Na każdego naleśnika kłaść plastry sera lub posypać tartym, na brzeg naleśnika położyć parówkę i zwinąć w rulon. Naleśniki panierować - najpierw obtoczyć w roztrzepanym jajku a następnie w bułce tartej. Smażyć na patelni z każdej strony na złoty kolor.

Podawać wg uznania - z ulubionymi sosami lub surówką.

Smacznego!
Czytaj więcej

sobota, 28 listopada 2015

Korzenne ciasto dyniowe z bakaliami


Widząc to ciasto na stronie Słodkie Atelier wiedziałam, że musi pojawić się i u mnie. Pyszne, niezwykle aromatyczne ciasto najeżone bakaliami z dodatkiem puree dyniowego, kusiło dodatkowo swoją prostotą wykonania - wystarczyło zmieszać składniki suche i mokre tylko do połączenia. Nawet miksera nie trzeba wyciągać. Przesmaczne, bardzo polecam :)



Składniki:

  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 1,5 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 3/4 szklanki cukru
  • szczypta soli
  • 2 - 3 łyżeczki przyprawy korzennej (domowa najlepsza)
  • 1,5 łyżeczki mielonego cynamonu
  • 1 szklanka posiekanych orzechów (np. włoskich)
  • 100 g rodzynek (oryginalnie żurawina)
  • 3 jajka
  • 1 szklanka purée z dyni
  • 2/3 szklanki oleju

Przygotowanie:

Formę wyłożyć papierem do pieczenia lub wysmarować masłem i wysypać bułką tartą/kaszą manną - u mnie keksówka 16 cm x 29 cm. 

Przygotować dwie miski. W jednej misce umieścić składniki suche: przesianą mąkę, sodę, cukier, sól i przyprawy. W drugiej misce umieścić składniki mokre: jajka, puree z dyni i olej - dobrze połączyć.

Składniki mokre połączyć z suchymi, wymieszać do połączenia np. rózgą kuchenną lub łopatką. Na końcu dodać bakalie, wymieszać.

Ciasto przełożyć do przygotowanej formy, wyrównać łopatką i wstawić do piekarnika nagrzanego do temperatury 180oC i piec 60-70 min do tzw. suchego patyczka. Przestudzić najpierw w formie, później na kratce. Można polać czekoladą według upodobań.

Smacznego!
Czytaj więcej

piątek, 27 listopada 2015

Ryba pod pomidorowo-serową pierzynką


Prosty i wbrew pozorom szybki sposób na podanie pieczonej ryby, która pod warstwą pomidorów i sera zachowuje niezwykłą soczystość. Przepis pochodzi z programu Ewy Wachowicz i jak to prowadząca mawia: ".... mmmm, zróbcie sobie taką w domu." :)


Składniki:

  • 600 g  filetów rybnych
  • 1 puszka pomidorów lub pomidory świeże (400 g)
  • 1 cebula
  • 1 łyżka koncentratu pomidorowego
  • 1 łyżeczka ulubionych ziół (kmin, kolendra, bazylia, oregano)
  • ¼ łyżeczki - pieprzu
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 20 g masła
  • 100 g sera żółtego
  • 2 kromki jasnego pieczywa
  • 1 łyżka masła do posmarowania formy

Przygotowanie:

Filety osuszyć i oprószyć solą. Masło roztopić, wymieszać z sokiem z cytryny i pieprzem. Naczynie żaroodporne lub blaszkę wysmarować masłem, ułożyć filety rybne i rozsmarować na nich masę maślano-cytrynową. 

Cebulę i pomidory pokroić, wymieszać razem z ziołami, koncentratem pomidorowym i ułożyć równomiernie na filetach rybnych.

Ser żółty zetrzeć i wymieszać razem z pokruszonym pieczywem - rozłożyć równomiernie na warstwie pomidorów.

Naczynie lub blachę wstawić do piekarnika nagrzanego do 180oC i zapiekać około 15-20 minut aż ryba będzie upieczona i da się łatwo rozdzielić widelcem.

Smacznego!
Czytaj więcej

poniedziałek, 23 listopada 2015

Rogaliki drożdżowe (ciasto z dodatkiem kremówki)


Podczas gdy 11 listopada większość zajadała się rogalami Marcińskimi z białym makiem, u nas gościły puchate drożdżowe rogaliki z marmoladą. Aż trudno uwierzyć, ale ani córka ani mąż nadzienia z makiem nie lubią. Odkurzyłam stary zeszyt z maminymi przepisami i między kartkami znalazłam ten przepis na ciasto drożdżowe z dodatkiem kremówki. Rogaliki wyszły pulchniutkie, delikatne i świeże nawet kolejnego dnia - zostały tylko dlatego, że schowałam od razu po lukrowaniu dla córci na drugie śniadanie. Polecam :)



Składniki:

  • 3 szklanki mąki 
  • 100 g masła
  • 25 g drożdży świeżych
  • 0,5 szklanki mleka
  • 0,5 szklanki kremówki
  • 0,5 szklanki cukru
  • 4 żółtka 
  • szczypta soli
  • 1 łyżka cukru waniliowego
Dodatkowo do nadziania:
  • marmolada twarda (lub inne nadzienie)
Lukier cytrynowy:
  • 1 szklanka cukru pudru
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • odrobina wrzątku
Cukier puder rozetrzeć grzbietem łyżki z wodą i sokiem z cytryny do pożądanej konsystencji. Gdyby był za gęsty - rozrzedzić wodą, lub jeśli za rzadki - dosypać cukru pudru. 

Przygotowanie:

W garnuszku umieścić masło, 1/4 szklanki mleka, cukier zwykły i waniliowy, kremówkę. Całość podgrzać do rozpuszczenia masła i cukrów. Przestudzić. Wlać do misy, w której będzie wyrabiane ciasto.

Resztę mleka (1/4 szklanki) podgrzać z łyżeczką cukru i rozpuścić w tym drożdże.

Do przestudzonej, letniej mieszanki masła, cukru, kremówki i mleka dodać żółtka, szczyptę soli, rozpuszczone drożdże i większą część mąki. Zacząć wyrabiać ciasto. Ja wyrabiam hakiem w robocie planetarnym. Dosypując mąkę wyrabiać ciasto aż stanie się elastyczne i zacznie odchodzić od miski lub ręki. Starać się nie dosypywać więcej mąki aniżeli w przepisie, ciasto powinno wyjść w miarę luźne ale nie klejące.

Wyrobione ciasto przełożyć do oprószonej mąką miski i pozostawić w cieple, przykryte np. lnianym ręczniczkiem do podwojenia objętości (około 1,5 godziny, latem krócej).

Wyrobione ciasto przełożyć na stolnicę, krótko zagnieść kilka razy aby ciasto odgazować. Ciasto podzielić na 4 części. Każdą część rozwałkować na okrąg - pociąć na 8 trójkątów niczym pizzę. Na każdy trójkąt (podstawę) nałożyć po łyżeczce marmolady twardej lub innego nadzienia i zwinąć na kształt rogalika. Rogaliki układać na blasze wyścielonej papierem do pieczenia lub matą teflonową, przykryć ręczniczkiem lnianym i zostawić do napuszenia na 30 min.





Po tym czasie blachy wstawić do piekarnika nagrzanego do temperatury 180oC i piec około 20 minut do zrumienienia. Piekłam blachy na raz, z funkcją termoobiegu. Rogali, które mam zamiar polukrować nigdy nie smaruję przed pieczeniem jajkiem.

Rogale po upieczeniu wystudzić, polukrować lukrem lub posypać cukrem pudrem.


Smacznego!
Czytaj więcej

czwartek, 19 listopada 2015

Szynka peklowana, pieczona


Do kolekcji domowych wędlin dołącza szynka peklowana w solance takiej jak przy domowym baleronie, następnie oprószona przyprawami i upieczona w naczyniu żaroodpornym. Szynka wychodzi przepyszna, kruchutka i soczysta. A przede wszystkim domowa :)



Składniki:

Solanka peklowana na 1 kg szynki:
  • 1 litr wody
  • 4 łyżki soli peklowej (można dać zwykłą)
  • 1 łyżka cukru
  • 2 liście laurowe
  • 1 ząbek czosnku
  • kilka ziarenek pieprzu i ziela angielskiego
Wszystkie składniki solanki zagotować, solankę wystudzić. Zamiast soli peklowej można dać zwykłą sól, jednakże peklowa sól nadaje wędlinie różowy kolor i dodatkowo konserwuje mięso.

Dodatkowo:
  • papryka słodka
  • czubryca lub inne ulubione zioła lub przyprawy
  • mięso wieprzowe (szynka, łopatka)
  • 250 ml wody

Przygotowanie:

Mięso umyć, oczyścić z ewentualnych błonek, osuszyć i umieścić w naczyniu. Najlepiej w garnku wyższym, a węższym tak aby mięso było dobrze ułożone.

Z wystudzonej solanki peklowej wyjąć czosnek i zimną peklą zalać mięso. Wstawić do lodówki na 5-6 dni.

Mięso w ciągu tych dni można raz dziennie obrócić i sprawdzać solankę - jeśli zmętnieje, należy zrobić nową. U mnie była klarowna przez cały czas.

Po czasie peklowania szynkę wyjąć z solanki i pozostawić do odcieknięcia - u mnie na sicie kilka godzin w lodówce. Szynkę oprószyć z każdej strony papryką słodką i przyprawami ulubionymi, można włożyć do siatki wędliniarskiej lub obwiązać nicią bawełnianą.

Mięso ułożyć w naczyniu żaroodpornym, zalać wodą, nakryć pokrywą i wstawić do piekarnika nagrzanego do temperatury 180oC. Piec około 1 godzinę na każdy kilogram mięsa.

Najlepszą metodą na sprawdzenie mięsa jest wbicie termometru w najgrubszą część szynki, będzie gotowa gdy termometr wskaże 75oC.

Smacznego!
Czytaj więcej

poniedziałek, 16 listopada 2015

Kurczak pieczony w marynacie jogurtowej


Marynatę jogurtową z tego przepisu robię już drugi raz i kolejny raz zachwyca nas smakiem. Tym razem upiekłam w niej nogi kurczaka, które wyszły niezwykle aromatyczne, soczyste i kruche zarazem. Podane z pysznymi ziemniaczanymi wachlarzami i najzwyklejszą sałatą z warzywami smakowały wybornie. Przepis pochodzi z Kuchni Lidla, zmieniony nieznacznie przeze mnie.


Składniki:

  • 1 kg mięsa kurczaka (cały, pałki)
Marynata jogurtowa:
  • 200 ml jogurtu naturalnego lub greckiego
  • sól 
  • pieprz 
  • 1,5 łyżeczki curry 
  • 1,5 łyżeczki papryki słodkiej 
  • 3 ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę
  • 2 łyżeczki tymianku
  • 4 łyżki soku z cytryny

Przygotowanie:

Mięso umyć, oczyścić, osuszyć i przełożyć do miski lub pojemnika z przykrywką (ja od razu wkładam do naczynia żaroodpornego z pokrywą, w którym piekę kurczaka).

Wszystkie składniki marynaty wymieszać. Marynatą zalać mięso z kurczaka, dobrze wymieszać, przykryć pokrywą i wstawić do lodówki, minimum na kilka godzin a najlepiej na całą noc.

Po tym czasie mięso przełożyć do naczynia żaroodpornego (jeśli marynowaliśmy w innym pojemniku), przykryć pokrywą i wstawić do piekarnika nagrzanego do 200oC (zimne naczynie wprost z lodówki włożyłam do zimnego piekarnika i dopiero wtedy ustawiłam na grzanie, gdy piekarnik uzyskał odpowiednią temperaturę zaczęłam liczyć czas). Piec około 1,5 godziny. Na 15 minut przed końcem pieczenia zdjąć pokrywę aby pałki ładnie się zrumieniły.

Podawać z ulubionymi dodatkami.

Smacznego!
Czytaj więcej

sobota, 14 listopada 2015

Ziemniaki Hasselback


Ziemniaki wcale nie muszą być nudne. Udowodniła to Julianna jakiś czas temu przygotowując ziemniaki zapiekane Hasselback, robiąc na nie nieziemski apetyt aż w końcu ja też musiałam je zrobić. Jest to sposób zapiekania ziemniaków rodowodem ze Szwecji. I nie wiem na co zwlekałam tak długo, bo wbrew pozorom ich przygotowanie nie zajmuje wiele czasu. Dłużej natomiast tylko trzeba czekać na efekt końcowy, ponieważ pieką się dłużej aniżeli gotowane. A jak pięknie wyglądają. Młode ziemniaki wystarczy tylko dobrze wyszorować i zapiec ze skórką. Ziemniaczki jesienne zawsze obieram. I tak jak na fb wspomniałam, była walka na widelce o ostatniego ziemniaka ... wygrał mąż :)




Składniki:

  • ziemniaki (najlepiej podłużne i tej samej wielkości)
  • olej/oliwa
  • sól, pieprz
  • ulubione zioła i przyprawy (u mnie tymianek)

Przygotowanie:

Ziemniaki obrać lub jeśli pieczemy ze skórką - dobrze wyszorować. Każdego ziemniaka ponacinać w wachlarzyk, uważając aby nie przeciąć ziemniaka do końca.

Używając sposobu podanego przez Juliannę, ziemniaka położyłam na łyżce i nacinałam nożem, nóż zatrzymywał się na brzegach łyżki.



Przyszykować blachę z wyposażenia piekarnika (wyłożyć matą teflonową lub papierem do pieczenia) lub naczynie do zapiekania. Spryskać olejem/oliwą lub wysmarować masłem.

Ponacinanie ziemniaki ułożyć w naczyniu lub na blasze, oprószyć solą, pieprzem i posypać ulubionymi ziołami i przyprawami (np. tymianek, rozmaryn, bazylia, oregano, papryka czerwona). Spryskać lub skropić ziemniaki olejem/oliwą (używam  buteleczki ze sprayem do oliwy/octu).

Blachę lub naczynie wstawić do piekarnika nagrzanego do temperatury 1800C i zapiekać około 40-50 minut aż ziemniaki będą miękkie a góra zrumieniona. W zależności od wielkości ziemniaków czas zapiekania może wydłużyć się nawet do godziny.

Na koniec pieczenia można załączyć górną grzałkę lub opcję grilla w piekarniku i zapiec aż do uzyskania złotego koloru.

* ziemniaki piekłam wraz z kurczakiem, godzinę przed końcem pieczenia kurczaka ustawiłam blachę z ziemniakami na najniższym poziomie. Następnie gdy kurczak był gotowy blachę wstawiłam na górny poziom i zapiekałam aż do uzyskania złotego koloru. Zanim rozłożyłam talerze i wyłożyłam kurczaki, ziemniaczki pięknie się zezłociły.

Przepis bierze udział w akcji organizowanej przez Mops w kuchni
Kuchnia skandynawska 2015


Smacznego!
Czytaj więcej

czwartek, 12 listopada 2015

Świeże soki z sokowirówki: marchew-jabłko, marchew-jabłko-gruszka


Będąc ostatnio na targu kupiłam "marchew na sok". Zapewniano mnie, iż jest bardziej soczysta niż ta zwykła i tak rzeczywiście się okazało. Mąż dla swoich kobiet (czytaj: córci i żonki) wycisnął świeży sok według życzenia tej najmłodszej, w dwóch wariacjach smakowych: marchew-jabłko oraz marchew-jabłko-gruszka (szklaneczka ze słomką). Jedyną wadą takich soków jest tylko to, iż należy je robić zawsze na świeżo. Wprawdzie przechowywany w lodówce w szklanym naczyniu wytrzyma 24 h po przyrządzeniu, lecz warto pić od razu na świeżo. Ciężko jest też określić proporcje, bo ze względu na różne gatunki owoców czy warzyw, ich soczystość i słodkość, za każdym razem wyjdzie inny smak i gramatura. To też kwestia gustu i dobrania owoców. Ale zawsze będzie pyszny i z pewnością zdrowszy niż te z kartonika. Podzielcie się swoimi kompozycjami smakowymi :)



Składniki i przygotowanie:

Sok marchew-jabłko:
  • marchew (3 porcje, np. 600 g)
  • jabłko (2 porcje, np. 400 g)
  • ewentualnie troszkę soku z cytryny
Marchew umyć i obrać. Jabłko umyć - nie obieram, ani nie wykrawam gniazd nasiennych, tylko odcinam ogonek. Marchew wraz z jabłkiem wycisnąć przez sokowirówkę. Sok zlać do naczynia, wymieszać i dodać ewentualnie kilka kropel soku z cytryny dla smaku.


Sok marchew-jabłko-gruszka:
  • marchew (2 porcje, np. 400 g)
  • jabłko (1 porcja, np. 200 g)
  • gruszka (1 porcja, np. 200 g)
  • ewentualnie troszkę soku z cytryny
Marchew umyć i obrać. Jabłko i gruszkę umyć - nie obieram, ani nie wykrawam gniazd nasiennych, tylko odcinam ogonki. Marchew wraz z jabłkiem i gruszką wycisnąć przez sokowirówkę. Sok zlać do naczynia, wymieszać i dodać ewentualnie kilka kropel soku z cytryny dla smaku.

Smacznego!
Czytaj więcej

środa, 11 listopada 2015

Pierogi ruskie


Pierogów ruskich moja mama w domu nigdy nie robiła. Ich smak poznałam w dzieciństwie dzięki sąsiadce, cioci Basi, którą pomimo iż nie jesteśmy rodziną nazywam po dziś dzień Ciocią. Zawsze gdy robiła pierogi zapraszała mnie do siebie, albo na talerzyku przynosiła do nas. I choć pierogi z mojego przepisu są przepyszne i je uwielbiamy, to jednak nie wiadomo jakbym się starała, mam wrażenie, że nic nie dorówna tym wychodzącym spod Cioci rąk.

I tak jak wiele jest wersji na ciasto pierogowe, tak samo wiele jest propozycji proporcji w farszu. Mam ten problem, że mąż nie lubi nabiału i wyczuje twaróg wszędzie - nie da się go oszukać iż te kluseczki na talerzu to kopytka ziemniaczane a nie leniwe pierogi z samego twarogu. Zje jednego ufając swojej żonie, po czym stwierdzi, że próba oszustwa była nieudana. Wyjątkiem są te pierogi, choć do jego ulubionych nie należą to je chętnie i ze smakiem, ponieważ na kilogram ugotowanych ziemniaków daję tylko 250/300 g twarogu, co jest ilością, którą jeszcze zniesie. A jakie są Wasze proporcje do farszu?



Składniki:

Ciasto:
  • 3 szklanki mąki pszennej
  • 1 szklanka gorącej wody
  • 1 jajko
  • 3/4 łyżeczki soli
  • 1 łyżeczka oleju
Przesiać część mąki do misy miksera lub na stolnicę, dodać sól, olej i wlać gorącą wodę - w ten sposób mąka się zaparzy, a dzięki temu ciasto będzie elastyczne. Delikatnie wymieszać na papkę. Gdy już troszkę ostygnie dodać resztę mąki i jajko, wyrobić na gładką kulę. Dobrze wyrobione ciasto po naciśnięciu jest elastyczne. Ciasto przykryć ręczniczkiem lnianym lub przykryć miską i zostawić aby odpoczęło na około 20-30 min.

Farsz:
  • 1 kg ugotowanych ziemniaków
  • 250 - 300 g twarogu
  • 3 duże cebule (+ 2 cebule później do podania)
  • olej
  • sól i pieprz
Cebulę obrać, pokroić w drobną kostkę i na odrobinie oleju podsmażyć na złoty kolor. Za jednym razem smażę więcej cebuli i później część daję do farszu, a część zostawiam do podania. Do świeżo ugotowanych i odcedzonych ziemniaków dodać twaróg i wszystko dokładnie utłuc tłuczkiem do ziemniaków. Można też przecisnąć całość przez praskę. Do farszu dodać podsmażoną cebulę, wymieszać i dobrze przyprawić solą i pieprzem.

Dodatkowo:
  • podsmażona cebulka do podania

Przygotowanie:

Ciasto podzielić na dwie części, wałkować na grubość około 3 mm (lub wg upodobań) na stolnicy lub blacie oprószonym mąką, wykrawać koła szklanką lub foremką. Na każde kółko nakładać kopiastą łyżeczkę farszu, zlepić brzegi pieroga (ja lepię palcami). Gotowe pierogi odkładać na tacę obsypaną mąką.

Pierogi najlepiej gotować w szerokim rondlu w wodzie z dodatkiem soli. Wrzucać pierogi partiami na wrzątek, uważając aby nie przykleiły się do dna. Gotować około 4 min od wypłynięcia.

Podawać wg upodobań - u nas z podsmażoną cebulką.

Pierogi można też mrozić - układać jeden obok drugiego na tacach obsypanych mąką, tace umieścić w zamrażalniku. Po zamrożeniu, pierogi już można przełożyć z tac do jednego woreczka i umieścić z powrotem w zamrażalniku.

Smacznego!
Czytaj więcej

niedziela, 8 listopada 2015

Krówka


"Mamusiu, zrobisz krówkę?" - takie pytanie usłyszałam od córci dawno temu. Najpierw zaopatrzyłam się w kajmak, później dwa tygodnie po prośbie wreszcie poprosiłam męża o zakup kremówki - dobrze, że kupił taką z dłuższą datą przydatności bo krówkę upiekłam po kolejnym pełnym prośby spojrzeniu. I oto ona, miodowe blaty przełożone masą śmietankową z kajmakiem na górze, obsypane orzechami. Jedną połowę wg życzenia domowników zostawiłam z samą warstwą kajmaku. Taka wyczekana smakuje cudownie :) Przepis ze skarbnicy wiedzy Moje Wypieki, zwiększam tylko zawsze ilość kremówki.


Składniki:

Ciasto:
  • 500 g mąki pszennej
  • 0,5 szklanki cukru pudru
  • 150 g miodu
  • 125 g masła
  • 2 jajka
  • 16 g cukru waniliowego
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
Składniki ciasta umieścić w misie miksera lub na stolnicy i zagnieść ciasto. Podzielić na dwie równe części. Przygotować dwie takie same formy (u mnie duża forma 37 cm x 25 cm), wyścielić je papierem do pieczenia lub wysmarować masłem i wysypać kaszą manną/bułką tartą. Ciasto rozwałkować i przełożyć do formy (można też wylepić). Wstawić do piekarnika nagrzanego do 200ºC i piec około 15 min. Piekłam dwie formy na raz. Ostudzić.

Blaty ciasta można upiec kilka dni wcześniej.

Krem:
  • 600 ml śmietany kremówki
  • kilka łyżek cukru pudru do smaku
  • 4 łyżeczki żelatyny
Żelatynę namoczyć w 1/4 szklanki zimnej wody i pozostawić do napęcznienia. Śmietanę z cukrem pudrem ubić na puszystą masę. Żelatynę rozpuścić w kąpieli wodnej lub mikrofali, zahartować - dodać kilka łyżek ubitej kremówki, wymieszać. Taką żelatynę wlewać powoli do pozostałej ubitej śmietany ciągle miksując.

Ponadto:
  • 1 puszka mleka słodzonego skondensowanego (gotowana pod przykryciem 3 godziny) lub gotowa masa kajmakowa z puszki
  • 10 dag posiekanych orzechów włoskich lub płatków migdałów

Przygotowanie:

Na jeden wystudzony placek wyłożyć masę śmietanową, przykryć drugim plackiem. Rozsmarować na wierzchu masę kajmakową i obsypać posiekanymi orzechami lub płatkami migdałów. Przykryć, najlepiej folią - placek szybciej zmięknie. Schować do lodówki na minimum dobę - w tym czasie miodowe blaty zmiękną.

Smacznego!
Czytaj więcej

sobota, 7 listopada 2015

Drożdżowe paszteciki z pieczarkami/grzybami


Choć paszteciki z grzybami to jeden z przysmaków typowo wigilijnych w naszym domu, jadamy je przez cały rok, wtedy kiedy mamy ochotę. To ciasto drożdżowe jest moim ulubionym do wytrawnych drożdżowych wypieków, sprawdza mi się z każdym nadzieniem lub dodatkiem, jak na przykład w bułeczkach z jarmużowym pesto. Przepis pochodzi z książeczki Pani Domu poleca Boże Narodzenie z 2009 i jest to przepis na kulebiaka z grzybami - czyli jedną dużą roladę z grzybowym wnętrzem. Zawsze dla wygody robię małe, zgrabne paszteciki. Pyszne na ciepło popijane barszczem, na zimno lub też odgrzane dnia następnego. Zamiast grzybów możemy użyć pieczarek, co też bardzo często robię. Święta tuż tuż, więc może komuś się przyda przepis :)




Składniki:

Ciasto drożdżowe:
  • 2 szklanki mąki
  • 30 g drożdży świeżych
  • 3 łyżki stopionego masła (45g)
  • 2 jajka
  • 4 łyżki mleka
  • 1 łyżka cukru
  • 1 łyżeczka soli
Farsz grzybowy/pieczarkowy:
  • 500 g grzybów (pieczarek, mrożonych lub świeżych)
  • 2-3 łyżki bułki tartej
  • 2 cebule
  • jajko
  • pieprz, sól
  • olej
Dodatkowo:
  • jajko

Przygotowanie:

Drożdże rozpuścić w letnim mleku z łyżką cukru. Mąkę z solą umieścić w misie, dodać jajko, stopione, letnie masło i rozpuszczone drożdże. Wyrobić ręcznie lub w robocie gładkie, elastyczne ciasto. Wyrobione ciasto uformować w kulę, umieścić w misce oprószonej mąką, przykryć ściereczką i pozostawić w cieple do podwojenia objętości na około 1-1,5 h.

Przygotować farsz: grzyby oczyścić, pokroić drobno lub zetrzeć na tarce. Mrożone wcześniej rozmrozić, jeśli używamy suszonych - wcześniej namoczyć i brać pod uwagę wagę grzybów już namoczonych. Obrać cebule, pokroić w drobną kosteczkę i podsmażyć na złoto na odrobinie oleju. Do cebuli dodać grzyby i całość poddusić około 20 min, na koniec dobrze odparować. Doprawić solą i pieprzem. Gdy farsz ostygnie dodać jajko i bułkę tartą, dobrze wymieszać.

Gdy ciasto wyrośnie krótko jeszcze raz je zagnieść aby ciasto odgazować.

Jeśli robimy paszteciki to ciasto podzielić na dwie części. Każdą część rozwałkować na stolnicy (nawet nie muszę nigdy tego ciasta podsypywać mąką) na długi prostokąt, rozsmarować farsz (po połowie na każdą część) zostawiając wolne brzegi, zwinąć w rulon i ostrym nożem pociąć (najlepiej pod skosem) na paszteciki. Każdy pasztecik ułożyć na blaszce z wyposażenia piekarnika wyłożonej papierem do pieczenia lub matą teflonową.

Jeśli robimy kulebiak - ciasto rozwałkować na prostokąt, wyłożyć farsz i zwinąć w duży rulon. Ułożyć na blaszkę.

Blaszkę przykryć lnianym ręczniczkiem i zostawić do napuszenia na około 30-40 minut. Przed pieczeniem paszteciki/kulebiaka posmarować rozkłóconym jajkiem.

Blachy wstawić do piekarnika nagrzanego do 200oC i paszteciki piec około 25 minut do zrumienienia, dużego kulebiaka piec około 40 min. Studzić na kratce.

Smacznego!
Czytaj więcej

środa, 4 listopada 2015

Murzynek


Aż nie mogę uwierzyć jak to się stało, że naszego ulubionego murzynka dotąd nie było na blogu. Murzynka z przepisu wyniesionego z domu, którego już sama piekłam jako nastolatka. Dodatek dżemu sprawia iż jest cudownie wilgotny - tym razem dodałam również wiśnie z zalewy. Nie obtoczyłam ich jednak w mące, więc opadły na dno. Placuszek polecam serdecznie :)



Składniki:

  • 250 g masła
  • 2 szklanki cukru
  • 1/2 szklanki mleka
  • 2 łyżki kakao
  • 2 szklanki mąki
  • 4 jajka (białka i żółtka osobno)
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/2 słoika dżemu (około 150 ml)

Przygotowanie:

Masło, cukier, mleko i kakao umieścić w rondelku i zagotować. Odlać 1/2 szklanki i zostawić na polewę. Resztę zostawić do ostudzenia. W międzyczasie uszykować formę - u mnie forma keksowa 20 cm x 15 cm, wyścielić papierem do pieczenia lub wysmarować masłem i wysypać bułką tartą/kaszą manną.

Do wystudzonej masy dodać żółtka, przesianą mąkę wraz z proszkiem do pieczenia oraz dżem, miksując po każdym dodaniu składników. Ubić białka na sztywną pianę i na końcu delikatnie wmieszać do ciasta - najlepiej już za pomocą rózgi kuchennej.

Ciasto wylać do przyszykowanej formy i wstawić do piekarnika nagrzanego do 1750C, piec około 40 min do tzw. suchego patyczka.

Gdy ciasto będzie upieczone polać odłożoną wcześniej polewą. Polewałam od razu, gdy ciasto było jeszcze ciepłe.

A tutaj z tej samej porcji oprócz ciasta w keksówce upiekłam z córcią również "Dinusie" testując nową foremkę :)




Smacznego!
Czytaj więcej
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.

© 2015 kocham.. lubię.. gotuję.., AllRightsReserved.

Designed by ScreenWritersArena