sobota, 30 lipca 2016

Ciasto śmietankowo-kokosowe (na kremówce) z czerwoną porzeczką


Jeśli jeszcze nie piekliście mojego ulubionego ciasta na kremówce, to koniecznie musicie to nadrobić. Być może zakochacie się w nim jak ja - za łatwość, szybkość przygotowania i za delikatny śmietankowy smak. Piekłam już na tym spodzie ciasto z wiśniami i orzechową kruszonkąciasto z brzoskwiniami i kokosową kruszonkąśmietankowe ciasto z jabłkami i rodzynkami oraz wersję cytrynową z jabłkami. Kremówka w cieście zastępuje już nam zwykle dodawany tłuszcz i nabiał. Ciasto po upieczeniu wychodzi puszyste, delikatne, mięciutkie i wilgotne. Z dnia na dzień jest co raz lepsze ale nie ma gwarancji iż coś zostanie aby to sprawdzić. Tym razem zrobiłam wersję kokosową zastępując część mąki wiórkami kokosowymi i zredukowałam ilość cukru a słodycz ciasta przełamałam kwaśną porzeczką. Piekłam w formie z kominem na wierzch wysypując owoce, można również owoce obsypać lekko mąką i wmieszać do ciasta, upiec w keksówce - jak kto lubi. A na wierzch już tylko cukier puder :)





Składniki:

  • 2 jaja
  • 1 szklanka cukru
  • 1,5 szklanki mąki pszennej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 szklanka słodkiej śmietanki 30% lub 36%
  • 0,5 szklanki wiórków kokosowych
  • 1 szklanka czerwonej porzeczki
  • cukier puder do oprószenia

Przygotowanie:

Mąkę wraz z proszkiem przesiać. Jaja wbić do misy miksera, dodać cukier i utrzeć na jasną i puszystą masę. Do utartych jajek dodawać partiami mąkę na przemian ze śmietaną kremówką. Całość zmiksować na gładką masę. Na końcu dodać wiórki kokosowe i wymieszać szpatułką.

Formę na ciasto (u mnie okrągła z kominem, średnica 26 cm) wyłożyć papierem do pieczenia lub wysmarować masłem i wysypać kaszką manną/bułką tartą. Wyłożyć ciasto, wyrównać szpatułką i posypać równomiernie czerwoną porzeczką.

Ciasto wstawić do piekarnika nagrzanego do 175oC i piec ciasto około godziny, do tzw suchego patyczka. Piekłam z funkcją termoobiegu. Ciasto wyciągnąć z formy, wyłożyć na paterę i oprószyć cukrem pudrem.

Smacznego!
Czytaj więcej

środa, 27 lipca 2016

Wiśnie suszone


Wiśnie kandyzowane w ubiegłym roku zrobiły u nas w domu furorę. Moja córcia je uwielbia, wyjada je ze słoiczków jako przekąskę. Są dość pracochłonne ale smak wynagradza trud. W tym roku zainwestowałam w suszarkę do owoców i grzybów, ponieważ suszenie w piekarniku było dla mnie bardzo uciążliwe - blokowało mi piekarnik na kilka godzin. Pierwsze ususzyłam wiśnie - od kandyzowanych różną się tym iż nie są zalewane przed suszeniem syropem, nie wychodzą okrąglutkie. Są to czyste wiśnie bez dodatku żadnych cukrów, suszone naturalnie. Wspaniałe do granoli, muesli i innych wypieków z zastosowaniem tak jak rodzynki czy suszona żurawina.





Składniki:

  • wiśnie
  • suszarka do grzybów i owoców

Przygotowanie:

Wiśnie przebrać, umyć i wydrylować. Przełożyć na sito i zostawić na około 2 godziny aby odciekły z soku - soku nie wylewać, zagotować z cukrem i zapasteryzować na zimę lub spożyć na bieżąco.

Wiśnie układać na tacach suszarki sprawdzając czy nie ma pestek. Ustawić suszarkę na najwyższą temperaturę (u mnie 700C) i suszyć 5 godzin. Następnie zmienić kolejność sit - te z dołu na samą górę aby wiśnie suszyły się równomiernie i suszyć kolejne 4-5 godzin aż wiśnie się wysuszą i nie będą miały w sobie wilgoci. Należy sprawdzać stopień wysuszenia, moje były wysuszone ale wciąż jędrne jak suszona żurawina.

Wysuszone wiśnie można przechowywać w torebkach papierowych do 2 miesięcy w temperaturze pokojowej lub słojach szklanych dłużej - ale muszą być mocno wysuszone. Mogą być również zapakowane w woreczki foliowe w zamrażarce. Wybrałam przechowywanie w zamrażarce, ponieważ moje wiśnie były jeszcze jędrne i soczyste. Nie skleiły się w woreczku, w razie potrzeby wyciągam pożądaną ilość i praktycznie od razu są gotowe do spożycia, nie trzeba ich rozmrażać.

Wiśnie również można ususzyć w piekarniku - blachy piekarnikowe wyłożyć papierem do pieczenia, rozłożyć wiśnie i suszyć w piekarniku rozgrzanym do temperatury 1100C około 3 godzin z funkcją termoobiegu. Należy co jakiś czas wiśnie przemieszać. Następnie zmniejszyć temperaturę do 1000C i suszyć dalej do pożądanego stopnia wysuszenia.

Wiśnie są idealne do domowych granoli, muesli, pieczenia i podjadania jak rodzynki. Ten ostatni sposób to ulubiony mojej córci.

* Dla bojących się włączonej suszarki na 10 godzin uprzejmie informuję iż mąż wyliczył mi koszt zużycia prądu na 10 godzin pracy suszarki. Według stawki naszego operatora (myślę, że takiego samego dla większości) taki koszt to aż 1,30 zł. Nie bójcie się suszarek i rachunków za prąd.

Smacznego! 
Czytaj więcej

wtorek, 26 lipca 2016

Sok wiśniowy z sokownika


W tym sezonie nabyłam swój własny sokownik. Zawsze pożyczałam od babci, ale odkąd mam płytę indukcyjną już nie mogę korzystać z babcinego. Sokownik jest dla mnie wybawieniem pod koniec przerabiania wiśniowych zbiorów, kiedy nie mam już siły drylować ani smażyć konfitur czy robić dżemów. Używam go również do soku zrobionego z wiśni, tak zwanego, drugiego gatunku, które oczywiście nie są zepsute, ale są małe, zbyt miękkie, z odbarwieniem. Wtedy wiśni nie dryluję ale razem z pestkami w całości wrzucam do sokownika, to co zostanie już po prostu wyrzucam - zostają pestki i pomarszczone skóry. Szkół i metod jest wiele - jedni do michy sokownika wrzucają wiśnie i od razu zasypują cukrem, drudzy po spuszczeniu soku. Jedni spuszczają sok systematycznie do rondla, drudzy podwieszają rurkę i spuszczają na koniec. A jak robię ja? Zapraszam do wpisu poniżej :)



Składniki:

  • umyte wiśnie
  • sokownik
  • cukier

Przygotowanie:

Sokownik składa się z następujących części: na samym spodzie rondel na wodę, wyżej część na odprowadzany sok z owoców z odpływem/rurką, część na owoce i pokrywa.

Do dolnego rondla wlać wodę, w zależności od zaleceń producenta jest to 1/3 lub 1/2 pojemności garnka. Na garnek z wodą ustawić część na odprowadzany sok z podłączoną rurką, następnie położyć część na owoce i tam wsypać wiśnie. Niektórzy od razu zasypują cukrem - ja nie daję w tym momencie cukru ponieważ za każdym razem kwasowość wiśni może być różna, różni się też smak w zależności od gatunku i soczystości. Sokownik nakryć pokrywą.



Obok garnka ustawić rondel do którego będzie spuszczany sok, ułożyć w nim rurkę (dodatkowo przypięłam sobie klamerką) pamiętając aby koniec rurki znajdował się niżej tak aby sok mógł swobodnie spływać. Niektórzy rurkę podwieszają do góry i dopiero po jakimś czasie zaczynają spuszczać sok - ja spuszczam systematycznie, przynajmniej widzę kiedy zakończyć gotowanie. Pod sokownikiem włączyć palnik. Kiedy sok przestanie już spływać, wyłączyć palnik pod sokownikiem. Odłączyć rurkę.




Do zlanego soku dodaję 500 g cukru na każdy litr - jest słodkie, ale zimą go rozcieńczamy. Można również pić taki sok z mniejszą ilością cukru bez rozcieńczania, jednak dla nas smak wiśni jest zbyt intensywny. Sok z cukrem zagotować, przelać do wypieczonych słoików i zapasteryzować tradycyjnie w wodzie lub w piekarniku. Można też odwrócić słoiczki do góry dnem. Jednak dla bezpieczeństwa preferuję pasteryzację.

Nie gotuję już do wytworzenia syropu, ale można taki sok z cukrem pogotować aż się zredukuje do połowy objętości i wtedy przelać do słoików lub butelek.

Pasteryzacja w piekarniku - słoiczki ustawić na blasze z wyposażenia piekarnika, włożyć do zimnego piekarnika. Piekarnik nastawić do temperatury 1400C i od chwili uzyskania tej temperatury słoiczki pasteryzować 20 minut. Po tym czasie wyciągnąć z piekarnika i pozostawić do ostygnięcia do góry dnem.

Wyparzanie słoików i nakrętek - porządnie umyte, niewyszczerbione słoiki wstawić na kratkę z wyposażenia piekarnika. Wstawiamy do zimnego piekarnika. Piekarnik ustawić na 1050C i wyparzać słoiki około 15 - 20 min. Najlepiej dżem nakładać do świeżo wyparzonych słoików. Nakrętki wyparzam z garnku z wrzącą wodą lub obok słoików w piekarniku.

Smacznego!
Czytaj więcej

poniedziałek, 25 lipca 2016

Konfitura wiśniowa z rumem


Przetworów z wiśni mam już całkiem niezłą kolekcję - dżemy z cukrem żelującym, konfitury tradycyjnie smażone, wiśnie kandyzowane i wiśnie na zimę. Do kolekcji przygotowałam konfitury z rumem - cud, miód i ... wiśnie :) Polecam szczerze!



Składniki:

  • 2 kg wydrylowanych wiśni
  • 1 kg cukru
  • 1/4 szklanki rumu

Przygotowanie:

Wydrylowane wiśnie zasypać cukrem i odstawić na godzinę aby puściły sok (można na całą noc odstawić do lodówki). Wiśnie puszczą bardzo dużo soku - całość odcedzić na sicie. Sok zapasteryzować na zimę, a odcedzone wiśnie przełożyć do szerokiego rondla i smażyć konfitury na małej mocy palnika często mieszając, aż do uzyskania gęstej konsystencji konfitury. Spróbować i w razie potrzeby dodać więcej cukru - zagotować ponownie aż do jego rozpuszczenia. Na sam koniec smażenia wlać rum, pogotować kilka minut, wtedy wyparuje alkohol a zostanie sam smak rumu. Gotowe konfitury przełożyć do wypieczonych/wyparzonych wcześniej słoiczków. Zapasteryzować tradycyjnie w wodzie lub w piekarniku. Można też odwrócić słoiczki do góry dnem. Jednak dla bezpieczeństwa preferuję pasteryzację.

Proces smażenia konfitury można rozłożyć na dwa dni. Smażyłam wieczorem 40 minut, następnie wyłączyłam płytę indukcyjną zostawiając garnek z konfiturą - stygnąc jeszcze troszkę zgęstniała. Następnie rano podgrzałam ponownie.

Z tej porcji owoców wyszły mi 4 słoiczki o pojemności 200 ml.

Pasteryzacja w piekarniku - słoiczki ustawić na blasze z wyposażenia piekarnika, włożyć do zimnego piekarnika. Piekarnik nastawić do temperatury 1400C i od chwili uzyskania tej temperatury słoiczki pasteryzować 20 minut. Po tym czasie wyciągnąć z piekarnika i pozostawić do ostygnięcia do góry dnem.

Wyparzanie słoików i nakrętek - porządnie umyte, niewyszczerbione słoiki wstawić na kratkę z wyposażenia piekarnika. Wstawiamy do zimnego piekarnika. Piekarnik ustawić na 1050C i wyparzać słoiki około 15 - 20 min. Najlepiej dżem nakładać do świeżo wyparzonych słoików. Nakrętki wyparzam z garnku z wrzącą wodą lub obok słoików w piekarniku.

Smacznego!
Czytaj więcej

niedziela, 24 lipca 2016

Kokosowe crumble z brzoskwiniami


Crumble czyli owoce zapiekane pod kruszonką. Też tak macie, że z ciasta lubicie właśnie najbardziej owoce i kruszonkę? Jeśli tak to deser jest właśnie dla Was. Posiłkowałam się przepisem na crumble Nigelli Lawson z jabłkami, które już od dawna jest już na blogu. Tym razem do kruszonki dodałam wiórki kokosowe, które nadały kruszonce przyjemny kokosowy aromat i posmak a owoce najpierw lekko skarmelizowałam. Pysznie i aromatycznie wyszło :)








Składniki:

Owoce:
  • 1 kg brzoskwiń
  • 1 łyżka cukru
  • 1 łyżka masła
Kokosowa kruszonka:
  • 100 g mąki pszennej
  • 60 g wiórków kokosowych
  • 110 g zimnego masła w kawałkach
  • 6 łyżek cukru 

Przygotowanie:

Umyte brzoskwinie pokroić w dość dużą kostkę. Na suchą i rozgrzaną patelnię wsypać cukier, gdy się skarmelizuje dodać masło i pokrojone brzoskwinie. Podgrzewać do momentu aż masło się stopi i część soku z owoców odparuje. Owoce przełożyć do formy dużej lub małych kokilek. Użyłam 4 ramekinów o średnicy 11,5 cm.

W misce wyrobić kruszonkę - wymieszać mąkę z cukrem i wiórkami kokosowymi, dodać małe kawałki zimnego masła. Rękoma lub widelcem wyrobić kruszonkę (ja masło roztopiłam). Owoce posypać kruszonką, wstawić do nagrzanego do 200oC piekarnika i zapiekać około 30 - 40 min, do zezłocenia kruszonki.

Podawać jeszcze ciepłe, posypane cukrem pudrem lub z kulką lodów czy z bitą śmietaną.

Smacznego!
Czytaj więcej

sobota, 23 lipca 2016

Deser kakaowy z bezami i frużeliną wiśniową


W upalne dni kiedy nawet nie ma się ochoty podchodzić do piekarnika szybkie desery są niezwykle u nas cenione. Powstał zatem deser na podobieństwo Eton Mess ale w wersji kakaowej - prawie wytrawnej, osłodzonej przez słodziutkie bezy, z kwaśną nutą wiśni. Deser przyrządzamy z mocno schłodzonej śmietanki i przygotowujemy go tuż przed podaniem aby bezy były chrupiące a nie rozmoczone. Nic, tylko polecać :)




Składniki (2 duże porcje):

  • 200 ml śmietany kremówki (mocno schłodzonej)
  • 1 płaska łyżka kakao
  • bezy (około 6-8 sztuk na porcję, wg uznania)
  • frużelina owocowa, u mnie wiśniowa

Przygotowanie:

Śmietanę kremówkę umieścić w misie miksera i ubić (nie dodaję już cukru, bezy są słodkie). Dodać kakao i zmiksować tylko do połączenia. Bezy pokruszyć, troszkę zostawić do dekoracji na wierzchu a resztę wmieszać do kakaowej śmietanki używając już tylko łopatki.

Na dno pucharków nałożyć troszkę frużeliny wiśniowej, następnie wyłożyć masę kakaową z bezami, na wierzch wyłożyć ponownie frużelinę wiśniową i posypać odrobiną odłożonych wcześniej pokruszonych bezików.

Podawać natychmiast po przygotowaniu, póki bezy są chrupiące.

Smacznego!
Czytaj więcej

czwartek, 21 lipca 2016

Schabowe z serem


Zgrzeszyłabym pisząc, iż zwykłe schabowe nam się znudziły. Bardzo często pojawiają się na naszym stole i to w tradycyjnej formie. Choć najprostsze kotlety schabowe bardzo lubimy, tym razem troszkę je urozmaiciłam przygotowując je z żółtym serem, który po usmażeniu był mięciutki i ciągnący. Po dawce takich kalorii ponad pół dnia spędziliśmy na pracach ogrodowych dość ciężko pracując niczym na siłowni, także zostało spalone i wybaczone :)




Składniki:

  • kotlety schabowe
  • ser żółty 
  • sól 
  • mąka
  • rozkłócone jajko z odrobiną soli
  • bułka tarta
  • olej lub smalec do smażenia

Przygotowanie:

Kotlety schabowe osuszyć papierowym ręcznikiem i rozbić tłuczkiem do mięsa (aby nie pryskało polecam mięso przykryć folią spożywczą i rozbijać przez folię). Kotlety oprószyć solą z obydwu stron (do schabowych nie używam pieprzu, tylko soli - ale można użyć dowolnych przypraw i ziół).

Kotlety rozłożyć na desce.



Na połowę kotleta nałożyć ser żółty - plaster grubości 1 cm, lub kawałki sera, jak u mnie.




Kotlety złożyć na pół, zawijając lekko brzegi, tworząc paczuszkę.



Tak przygotowane kotlety obtoczyć w mące, następnie w rozkłóconym jajku i na końcu w bułce tartej. Na patelni porządnie rozgrzać tłuszcz. Smażyć na złoto z obydwu stron, następnie przykryć patelnię pokrywą, zmniejszyć moc palnika i podsmażyć jeszcze około 5 min. Po tym czasie wyłączam palnik pod kotletami ale zostawiam patelnię z pokrywą do czasu przygotowania reszty obiadu.

Podawać z ulubionymi dodatkami.

Smacznego!
Czytaj więcej

wtorek, 19 lipca 2016

Wiśnie na zimę - zasypywane cukrem


Co roku przetwarzam masę wiśni. W tym roku obrodziły bardzo, część przetwarzam na bieżąco, prawie 30 kg owoców rozdałam rodzinie a jeszcze drugie drzewo czeka na zbiory, które codzienne burze i deszcze skutecznie od tygodnia utrudniają. Oprócz różnych konfitur, dżemów i frużelin robię wiśnie w zalewie oraz słoiki na zimę, chyba najprostsze ze wszystkich, gdzie wiśnie tylko zasypuje się cukrem i pasteryzuje. Takie wiśnie pamiętam z dzieciństwa, gdzie zawsze z mamą w ten sposób przygotowywałyśmy zapasy na zimę. Podczas pasteryzacji wiśnie puszczają sok i otrzymujemy pyszne wiśnie w soku, idealne na kompot, do ciasta, zupy owocowej czy domowego kisielu. Polecam szczerze :)



Składniki:

  • wiśnie
  • cukier (4 łyżki na każdy 500 ml słoik)

Przygotowanie:

Wiśnie przebrać, umyć i wydrylować. Nałożyć do wypieczonych wcześniej słoików wraz z sokiem, który puściły. Wiśni nie upycham, tak aby ich nie pozgniatać, napełniam słoiki prawie do pełna. Do każdego słoika wsypać cukier - do słoików o pojemności 500 ml dawałam 4 łyżki cukru. Wytrzeć do sucha brzegi słoików i mocno zakręcić zakrętki.

Gotowe słoiki pasteryzować tradycyjnie w gorącej wodzie (20 min od momentu zagotowania wody) lub w piekarniku (140oC, 30 min od momentu nagrzania piekarnika). Po zapasteryzowaniu ułożyć do ostudzenia do góry dnem.

Wyparzanie słoików i nakrętek:

Porządnie umyte, niewyszczerbione słoiki wstawić na kratkę z wyposażenia piekarnika. Wstawiamy do zimnego piekarnika. Piekarnik ustawić na 105oC i wyparzać słoiki około 15 - 20 min. Najlepiej dżem nakładać do świeżo wyparzonych słoików. Nakrętki wyparzam z garnku z wrzącą wodą lub obok słoików w piekarniku.

Pasteryzowanie w piekarniku:

Od kilku lat pasteryzuję przetwory w piekarniku. Jest to zdecydowanie wygodniejszy sposób aniżeli pasteryzacja w garnku z wodą. Do zimnego piekarnika na kratkę z wyposażenia piekarnika układam przetwory, nastawiam 140oC i pasteryzuję przetwory licząc czas od momentu nagrzania piekarnika.


Czytaj więcej

Pierogi z jagodami


Latem nie może zabraknąć u nas choćby jednej porcji pierogów z jagodami. W ubiegłym roku dodałam również do przepisów pyszne pierogi z jagodami i twarogiem, a teraz pora na te tradycyjne. Do farszu jagodowego daję odrobinę mąki ziemniaczanej, dzięki czemu jagody podczas jedzenia nie wypływają ani nie pryskają. Zrobiłam je używając ciasta na maślance, lecz możecie użyć każdego swojego ulubionego. Polecam bardzo :)




Składniki:

Ciasto pierogowe na maślance:
  • 1/2 kg mąki
  • do 1/2 l maślanki (dałam letnią)
  • 1/2 łyżeczki soli
Przesiać mąkę z solą do misy miksera lub na stolnicę, partiami dolewać maślankę i wyrobić miękkie, elastyczne ciasto, które nie będzie kleiło się do rąk. Ilość maślanki zależy od wilgotności mąki. Dobrze wyrobione ciasto po naciśnięciu jest elastyczne. Ciasto przykryć ręczniczkiem lnianym lub przykryć miską i zostawić aby odpoczęło na około 20-30 min.

Jagodowy farsz:
  • jagody (około 0.5 l)
  • 2-3 łyżki cukru
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
Umyte i oczyszczone jagody umieścić w miseczce, wymieszać delikatnie z cukrem i mąką ziemniaczaną.

Do podania:
  • słodka śmietanka
  • cukier
  • jogurt

Przygotowanie:

Gotowe ciasto podzielić na części, wałkować na grubość wg upodobań (wałkowałam troszkę grubiej aby jagody podczas gotowania nie wyciekały) na stolnicy oprószonej mąką, wykrawać koła szklanką. Na każde kółko nakładać po porcji jagodowego farszu, zlepić brzegi pieroga (lepię palcami). Gotowe pierogi odkładać na tacę obsypaną mąką.

Pierogi najlepiej gotować w szerokim rondlu w wodzie z dodatkiem soli. Wrzucać pierogi partiami na wrzątek, uważając aby nie przykleiły się do dna. Gotować około 4 min od wypłynięcia.

Pierogi podałam polane słodką śmietanką, obsypane delikatnie cukrem.

Pierogi można też mrozić - układać jeden obok drugiego na tacach obsypanych mąką, tace umieścić w zamrażalniku. Po zamrożeniu, pierogi już można przełożyć z tac do jednego woreczka i umieścić z powrotem w zamrażalniku.

Smacznego!
Czytaj więcej

poniedziałek, 18 lipca 2016

Bezy kakaowe


Szybki wpis i szybki przepis na bezy kakaowe. W przygotowaniu, oprócz kakao, nie różnią się niczym od tych tradycyjnych białych. Proporcje białek do cukru zostają te same - na jedną porcję białej przypada 1,5 porcji cukru. Jeśli macie białka, zróbcie kakaową wersję, będzie jak znalazł do letnich deserów :)




Składniki:

  • 4 białka jajka (mogą być mrożone) - razem około 160 g
  • szczypta soli
  • 240 g drobnego cukru
  • 2 łyżki kakao

Przygotowanie:

Białka powinny być dobrze oddzielone od żółtek. Mrożone wcześniej rozmrozić. Największą ilość piany otrzymamy z białek w temperaturze pokojowej, a nie schłodzonych. Misa robota powinna być sucha.

Białka umieścić w misie miksera i ubić ze szczyptą soli na sztywną pianę. Ważne aby białek nie przebić (oddziela się wtedy woda od białek). Do ubitych na sztywno białek dodawać łyżka po łyżce (!) cukier. To ważne aby się nie spieszyć i dodawać kolejne porcje cukru po rozpuszczeniu poprzedniej porcji. Cukier stabilizuje bezę, usztywnia i wtedy gęsta, sztywna beza jest gwarantowana. Czy cukier dobrze się rozpuścił można sprawdzić rozcierając troszkę piany pomiędzy palcami. Na sam koniec ubijania białek dodać kakao i zmiksować do połączenia.

Uszykować blachy z wyposażenia piekarnika i wyłożyć je papierem do pieczenia lub matą teflonową do pieczenia. Bezę przełożyć do worka cukierniczego z ozdobną tylką (u mnie Wilton 1M) i wyciskać bezy na blaszkę pozostawiając niewielkie odstępy.

Jeśli ktoś nie ma tylek, można użyć zwykły woreczek do mrożenia i odciąć róg lub zrobić sobie rękaw z papieru do pieczeniaMożna też wykładać bezy łyżką.

Blachy wstawić do piekarnika nagrzanego do 1100C i suszyć 70 min (większe bezy troszkę dłużej - warto wtedy jedną spróbować). Ja suszę kilka blach razem z funkcją termoobiegu. Po tym czasie piekarnik wyłączyć, ale pozostawić blachy do całkowitego ostudzenia.

Gotowe bezy przechowywać w szczelnym suchym pojemniku.

Smacznego!
Czytaj więcej

niedziela, 17 lipca 2016

Deser a'la tiramisu z borówkami - dla dużych i małych


O przepisie dowiedziałam się z programu Deserownia na Teletoon+. W programie chłopcy zrobili wersję z malinami, w domu nie miałam malin ale były borówki. Deser z borówkami bardzo pysznie wyszedł, jak będą maliny zrobię z malinami. Mama podpowiedziała mi jak szybciej i łatwiej zrobić krem bez dodatkowego ubijania kremówki i zalała wrzątkiem kawę zbożową. Resztę robiłam sama, na górę dołożyłam też warstwę pokruszonych biszkopcików. Bardzo pyszne! Pozdrawiam Was, Julcia.








Składniki:

Krem:
  • 1 opakowanie serka mascarpone 250 g
  • 200 ml kremówki
  • 3 łyżki cukru pudru
  • 1 łyżka cukru z wanilią lub waniliowego
Dodatkowo:
  • 1 płaska łyżka kawy zbożowej
  • 1/2 szklanki gorącej wody
  • 1/4 szklanki mleka
  • 1 opakowanie podłużnych biszkoptów
  • pudełeczko borówek (około 250 g)
  • 1 łyżka miodu
  • kakao lub 1/2 tabliczki mlecznej czekolady do posypania

Przygotowanie:

Do szklanki wsypać kawę zbożową, zalać wrzącą wodą, wymieszać, dolać mleko i ponownie zamieszać.

Borówki opłukać, trochę zostawić do dekoracji a resztę włożyć do miseczki, dolać miód i delikatnie wymieszać.

Biszkopty pokruszyć na średnie kawałki i przełożyć do miseczki.

Przygotować krem: do misy miksera przełożyć dobrze schłodzony serek mascarpone, schłodzoną śmietanę kremówkę, cukier puder i cukier waniliowy. Zacząć ubijać aż do otrzymania gładkiego, gęstego kremu.

Na dno szklaneczek lub pucharków ułożyć grubszą warstwę pokruszonych biszkoptów, nasączyć je przygotowaną wcześniej kawą zbożową, rozłożyć połowę kremu, rozłożyć borówki z miodem, rozłożyć drugą połowę kremu, rozłożyć resztę pokruszonych biszkoptów i udekorować kakao lub startą czekoladą oraz odłożonymi borówkami. Desery wstawić do lodówki aby dobrze się schłodziły.

Porcja na 4 większe pucharki lub 6 mniejszych.


Smacznego!
Czytaj więcej
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.

© 2015 kocham.. lubię.. gotuję.., AllRightsReserved.

Designed by ScreenWritersArena